[112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Moderatorzy: misiek1205, Graff, Opiekun_Forum

Awatar użytkownika
bynio67
Założyciel
Posty: 1964
Rejestracja: 15 listopada 2012, 22:02
Płeć: On
Lokalizacja: Tysiąclecie
Dziękowano: 1 raz
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: bynio67 » 17 maja 2013, 06:29

sibelius pisze:Nie ma życia? Niemożliwe! :) Siostra mi truje, że mam wręcz przerybienie.

Jest, jest spoko z! Po zapoznaniu się z listą mieszkańców uważam że siostra ma dobry przepis na zupe jarzynową z rybną wkładką.


Awatar użytkownika
sibelius
Użytkownik
Posty: 645
Rejestracja: 19 marca 2013, 18:30
Płeć: On
Lokalizacja: Wieś pod Łazami
Dziękowano: 8 razy
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: sibelius » 30 lipca 2013, 00:19

Mała aktualizacja.

Zrobiłem mega przycinkę, bo w taiwanie i christmasie zadomowiły się nitki, które przelazły na rotalę. "Puszczać" się zaczęła jedna gałęzatka i chyba będzie wylot. Na mikrozoriach i bolbitisie wylazł mi glon, chyba compsopogon, więc światło tylko 8h i potas plus carbo od tygodnia i szkubię, szkubię, i jest coraz łatwiej, a glon cieńszy i bledszy. Przypuszczam, że to wina sumików, bo zostawiałem diody do późna, żeby je pooglądać i pokarmić przy świetle.
Wyleciała większość bladych redek i teraz nie ma kto mchów pielęgnować, niedobrze, że za bardzo przetrzebiłem populację. Syf osiada zamiast spadać.
Przejechałem się nad rzekę po piach i zrobiłem plażę dla kirysów. Są całe hepi, tylko usilnie przesuwają ją w lewo pod korzeń i nie pomagają cotygodniowe grabienia i dosypki.
Dziś obsada dostała domowej roboty ochotkę, która zalęgła się w beczce z deszczówką. Rozmiar przeróżny, razborki nawet pojadły, tylko ktoś z rodziny uczynnie umył mi wiadro, w którym była :( Oby zaczęło padać jak najszybciej.
Obsada się zmieniła. Mam teraz 5 sumików, chyba 2 gatunki, bo się różnią trochę kolorystyką i budową ciała, doszły 2 młode pandy, bo jedyny samczyk kipnął, możliwe że z "przepracowania", bo tarły się co kilka dni. Okazało się po kilku miesiącach, że mam jednak cztery pigmejki, może jeszcze coś wylezie? I przygarnąłem trzy habrosusy, panienkę i dwóch panów. Z definicji tylko panowie są "malutcy". I na próbę jedną krewetkę amano, docelowo będzie kilka do walk z glonami.
Zdjęcia:
Przed przycinką:

Obrazek

Po:

Obrazek

Mieszkańcy, na tyle, ile udało się cyknąć:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pozdrawiam

Paweł
Awatar użytkownika
MarSz
Użytkownik
Posty: 3892
Rejestracja: 19 listopada 2012, 09:38
Płeć: On
Lokalizacja: Lubliniec/Częstochowa
Has thanked: 1 raz
Dziękowano: 3 razy
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: MarSz » 30 lipca 2013, 06:23

Widać, że oszczędnie przyciąłeś :-)
Ale fajnie bo nie widać nagle znacznej różnicy.

Te sumiki szkliste masz trzy? To prawda, że bardzo dobrze trzymają się ławicy? (tylko czy przy trzech sztukach można już mówić o ławicy ale pewnie możesz zaobserwować czy pływają razem).
Pytam, bo myślałem kiedyś o nich ale uboga ilość kolorów :-) sprawiła, że poszły w odstawkę.
Awatar użytkownika
sibelius
Użytkownik
Posty: 645
Rejestracja: 19 marca 2013, 18:30
Płeć: On
Lokalizacja: Wieś pod Łazami
Dziękowano: 8 razy
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: sibelius » 30 lipca 2013, 11:06

Sumików jest pięć i wszystkie widać na zdjęciu powyżej :). Chodziło mi o to, że mam dwa kryptopterusy vitreolusy i trzy kryptopterusy bicirrhisy. Kupiłem na początek dwa ostanie niedobitki, na próbę, czy dam radę. Wytrzymały dwa tygodnie, ładnie się odkarmiły i choć tylko dwa, to pływały jeden za drugim i nawet w dzień jadły. Po dwóch tygodniach dokupiłem trzy, ale szybko padły. Nauczony doświadczeniem i niezrażony, bo przecież pierwsze dalej w dobrej kondycji były, wstrzymałem się z kupnem i pokazując palcem ku irytacji sprzedawczyni, bo się musiała nieźle namęczyć, wybrałem najgrubsze i te się trzymają. Dopiero jak zobaczyłem razem, pokazały się różnice. Kolega z innego forum mnie oświecił, że to dwa odrębne gatunki i żeby się upewnić kazał liczyć promienie płetw brzusznych. Już się rozpędziłem.
Jak ich w każdym razie przybyło, zaczęły się kitrać na calutki dzionek i pora wychodnego jest dopiero, jak na zewnątrz akwarium robi się ciemno. Ale co jakiś czas zdarza się wypłynąć jakiemuś głodomorowi i porwać tabletkę kirysom lub krewetkom. Jakby nie preferowały kryjówek pod kryptokorynami, to ślicznie by wyglądały zawieszone w toni i lekko podrygujące.
W nocy buszują przed przednią szybą, w pięknej miniławiczce. nauczyły się jeść z karmnika, a jak czasami mi się sypnie poza, to wyglądają jak tramwaje lub trolejbusy, szurające pantografami po powierzchni.
Wolą suchy pokarm albo raczej to, co wpadnie w zasięg radaru, jak próbowałem karmić larwami komara czy wodzieniem, to prędzej razborki podskubały albo się wylęgło. I prędkość żerowania wzrasta wprost proporcjonalnie do ilości smrodu wydzielanego przez pokarm. Czasem nawet opluć człowieka potrafią przez klapkę, z takim impetem atakują np. suszoną ochotkę.
Co do kolorów, to zależy od światła. Najczęściej połyskują na jasnoniebiesko, ale zdarza się że i tęczowo błyszczą. Myślę sobie, czy niebieskie lub fioletowe diody w małej ilości nie byłyby dobrym rozwiązaniem jako nocne oświetlenie.
W każdym razie polecam cierpiącym na bezsenność, pracującym na drugą zmianę lub często wstającym w nocy na siku ;), bo za dnia to się ryb mało uświadczy.
Awatar użytkownika
levoniova
Użytkownik
Posty: 43
Rejestracja: 14 maja 2013, 17:40
Płeć: Ona
Lokalizacja: Chorzów
Dziękowano: 1 raz
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: levoniova » 16 września 2013, 02:26

Faktycznie tylko Sibelius potrafi się zachwycać rybami których NIE WIDAĆ! ;) sumiki najlepiej ogląda się przy latarce, o ile mają fantazję się pokazać :) Samo akwa strasznie mi się podoba , zwłaszcza że przeszło chyba trylion zmian zanim powstał kształt obecny :) z reszta trudno napisać coś konstruktywnego po godzinach konsultacji telefonicznych i mailowych. Flora i fauna pasują świetnie i tak powinno zostać. Już nic nie grzebaj! :)
Mam bóle fantomowe - po rozumie
Awatar użytkownika
Big daddy
Administrator
Posty: 5350
Rejestracja: 15 listopada 2012, 16:05
Płeć: On
Lokalizacja: Wyrazów
Dziękowano: 10 razy
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: Big daddy » 16 września 2013, 11:41

Parafrazując słowa piosenki - nie grzebać jak to łatwo powiedzieć... :-)
Taka sobie 112 tka
Obrazek

Jesteśmy dziećmi dopóki boimy się nocy.
Stajemy się dorośli kiedy zaczynamy obawiać się dnia...

507676023 Przemek
Awatar użytkownika
BzZzYkU
Wolontariusz Aqua Jura
Posty: 1462
Rejestracja: 18 listopada 2012, 15:29
Płeć: On
Lokalizacja: Częstochowa-Śródmieście
Dziękowano: 1 raz
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: BzZzYkU » 28 września 2013, 14:37

świetny baniak ;) czapka z głowy ;)
Tanganika 160l:
-N.Brichardi
-J. Transcriptus
-exL. Multifasciatus
-exL. Ocellatus blue


Kamil-605269402
GG-12023545
Awatar użytkownika
sibelius
Użytkownik
Posty: 645
Rejestracja: 19 marca 2013, 18:30
Płeć: On
Lokalizacja: Wieś pod Łazami
Dziękowano: 8 razy
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: sibelius » 10 listopada 2013, 20:48

Dobry wieczór.

Nie spieszyło mi się z nowym postem, bo przecież się nic u mnie nie zmienia, poza jednym szczegółem. Ale jak sobie popatrzyłem na poprzedni post, to jednak coś trzeba zamieścić i napisać. I jak rzadko, to więcej.

Na początek - glon - compsopogon. Nic nie pomagało. Ani zaciemnianie, ani lanie więcej carbo, nawet punktowo, a skubanie to już w ogóle była porażka. Przy okazji - amanki go NIE JEDZĄ. Nawet głodne. Co pomogło? Siostra i nawóz. Siostra, bo przyjechała z testem na NO3 i wyszło najmniej na skali a nawóz, bo przy okazji zamówiłem makro w soli - symfonię złota - i zacząłem lać. Teraz niedobitki znikają w oczach i w czeluściach wężyka do odmulania.
Kolejny glon - nitki. Porosły mi mchy, ale i na nie przyjdzie kolej, jak dojdę, co jest jeszcze nie tak. Przy okazji - amanki nitek NIE JEDZĄ. Przed podawaniem nawozu musiałem też skrobać przednią szybę, teraz też rosną, ale mikroskopijne.
Woda:
Chyba wreszcie doszedłem do tego, skąd takie wysokie ph plus niewyjaśnione redkowe zgony. Przygotowując się na nowe krewetki, od hodowcy z prawdziwego zdarzenia, przestałem dolewać kranówy do deszczówy. Ph spadło po trzech tygodniach takich podmian do 7,2, twardości do 4. Niech sobie teraz bazalt ją zatwardza. Od tego czasu padła mi tylko jedna krewetka, ale możliwe, że ze starości, bo wielka była.
Flora:
Tu bez zmian. Raz na dwa tygodnie daję kurom rzęsę i pistię, wywalam najasa. Limnobium od siostry ładnie rośnie, co mnie cieszy, bo pierwsze podejście zaraz po starcie akwarium skończyło się klęską ( światło barwy 4000k było gwoździem do trumny). Najszybciej na nawóz zareagowała staurogyne ciemnymi listkami.
Martwiłem się, że kryprokoryny nie chcą się rozrastać i np po prawej jest trochę pustawo. Już się nie martwię. Pellia szaleje. Duży heniek postanowił zarosnąć plażę i przechodzi przy szybie na drugą stronę.
Fauna:
Doszły cztery wyżej wspomniane amanki. Dzięki nim ilość kup w christmasie wzrosła niewspółmiernie do korzyści z ich posiadania. Cztery taikrystale od MarSza i odpady sakurowe ładnie trzymają się już prawie miesiąc, moje niedobitki również. Jak redek przybędzie, amanki wylatują.
Zniknęły przytuliki.
Zniknęła jedna młoda panda.
Przybyły cztery razborki dla wymieszania krwi. Niespodzianka! To nie briżitki, tylko urophthalmoidesy, bo się nie wybarwiły. Pozostałe razbory nie widzą różnicy i pływają wszystkie razem.
Przybyły mi również dwa military hitlery, na miejsce padniętej neritiny. Teraz codziennie rano muszę przyklejać termometr i inne przyssawki. Przedniej szyby nie chcą czyścić, przecież ja to robię, więc po co...

Na koniec miała być rewolucja w oświetleniu.
Miała, bo nic z tego nie wyszło. Chciałem sobie zrobić nocne, coby sumy oglądać bez latarki. No i zrobiłem, nieduże, żeby tylko okolice plaży podświetlić. Raptem trzy niebieskie diody.
Tyle że nikt nigdzie nie napisał, że SUMIKI SZKLISTE NIE LUBIĄ NIEBIESKIEGO ŚWIATŁA. Teraz mogę sobie co najwyżej zacieki i rysy na szybie pooglądać, bo widać każdą, nawet najmniejszą. Załamać się można.
Ogólne chyba nie jest jednak tak źle.

Pełnia światła: wszystko widać.

Obrazek


Diodowe światło: trochę widać.

Obrazek

Nocne światło: g..... widać. Bez karmnika jest tak samo. I przy okazji, sumy boją się też tej zielonej lampki z aparatu, co po ciemku pomaga ostrość złapać.

Obrazek

Zarasta, niczym Pustynia Błędowska. Trzeba będzie wniosek do Unii napisać o dofinansowanie do karczowania.

Obrazek

Ekipa korzysta, póki może:

Obrazek

Golden snow powooli skubie. Ślimaki są szybsze.

Obrazek


Taikrystalka (krystaiwanka?):

Obrazek

Największa z redek pręży swe wdzięki, ona jeszcze ze starej ekipy:

Obrazek

Mieszane razborkowe towarzystwo:

Obrazek

A na koniec: idzie zima, pługi trenują przed opadami:

Obrazek
Awatar użytkownika
KODI
Założyciel
Posty: 4209
Rejestracja: 15 listopada 2012, 15:12
Płeć: On
Lokalizacja: Częstochowa-Stare Miasto
Has thanked: 4 razy
Dziękowano: 67 razy
Kontaktowanie:
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: KODI » 10 listopada 2013, 20:52

Napiszę tak , rewelacyjna aktualka ,/

Akwarium zmieniło się fantastycznie :ymapplause:
KODI aquajura.pl
507L + 200L - Aqua Salsus II
20L- KODI-zumi
______________

e-mail : aquanexus.pl@gmail.com lub kkodim@gmail.com
Tel.607 404 247
NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI ! ZAWSZE
Awatar użytkownika
Big daddy
Administrator
Posty: 5350
Rejestracja: 15 listopada 2012, 16:05
Płeć: On
Lokalizacja: Wyrazów
Dziękowano: 10 razy
Status: Offline

Re: Odp: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: Big daddy » 10 listopada 2013, 21:01

Bardzo fajnie się czytało, zdjęcia są wisienka na torcie. Super akwarium.
Powodzenia!

Wysłane z tapofonu za pomocą tapatalk 2
Taka sobie 112 tka
Obrazek

Jesteśmy dziećmi dopóki boimy się nocy.
Stajemy się dorośli kiedy zaczynamy obawiać się dnia...

507676023 Przemek
Awatar użytkownika
sibelius
Użytkownik
Posty: 645
Rejestracja: 19 marca 2013, 18:30
Płeć: On
Lokalizacja: Wieś pod Łazami
Dziękowano: 8 razy
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: sibelius » 13 grudnia 2013, 22:44

Dobry wieczór w Piątek Trzynastego!

A raczej Niedobry, bo jak chciałem zacząć pisać tego posta, to bardzo widowiskowo wybuchł mi zasilacz od laptopa, topiąc chodnik i osmalając pięknie kawał ściany wraz z drukarką. A cały dzień był taki piękny...

Wracając do tematu, miał miejsce Akwageddon. Przez dwa dni akwarium wyglądało tak:

Obrazek

To przez nitki, które sobie z zaciemnienia nic nie zrobiły. Pozytywnie wpłynęło za to na heńka i kryptokoryny, które to odradzają się jak feniks z popiołów. Za to zmarniały pistie, a limnobia potraciły korzenie.

Zrobiłem MEGA odmulanie. Dużymi literami, bo odciągnięta woda wracała przefiltrowania przez pończochę i filtr do kawy w ilości chyba równej pojemności akwarium. Zaczęło się od tego, że zamiast machać wężem nad podłożem, pierwsze 20 litrów zeszło podczas wytrząsania z mchu tego, co tam zostawiły krewetki, "jedzące nitki". Dlatego mech poleciał. Christmas, razem z willowem. Phoenix przez długie i śpikowate nitki, nibytaiwan przez krótkie.
Wykosiłem te kryptokoryny, co się nadmiernie porozpuszczały, w ich miejsce wylądowała przycięta rotala, a na środku pod korzeniem kawał pelii. Najas wykoszony do połowy, cartamyne też, tyle że ona posadzona, a najasa kury zjadły. Czystki dotknęły też micosorium windelov, bo na nim nitki też się rozwinęły.
Nitki mam też w heńku, ale takich brzydkich i niedożywionych to jeszcze nie widziałem, dlatego są skubane pęsetą, a sam henio cięty i sadzony dalej w prawo.
Zapomniałbym. Umyłem przednią szybę! Od zewnątrz.
Teraz jest tak:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
MarSz
Użytkownik
Posty: 3892
Rejestracja: 19 listopada 2012, 09:38
Płeć: On
Lokalizacja: Lubliniec/Częstochowa
Has thanked: 1 raz
Dziękowano: 3 razy
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: MarSz » 13 grudnia 2013, 23:15

Nawet jak na akwarium "po operacji" wygląda fajnie.
Jak wszystko bujnie to znów będzie niezły gąszcz.

Podoba mi się połączenie mchów i microsoriów z żabienicami i kryptokorynami (od tych dwóch ostatnich dawno już odszedłem i myślę, że może trzeba by je wprowadzić gdzieś do użytku bo wnoszą ciekawy akcent).

Powodzenia przy dalszym rozwoju zbiornika.
Awatar użytkownika
MarSz
Użytkownik
Posty: 3892
Rejestracja: 19 listopada 2012, 09:38
Płeć: On
Lokalizacja: Lubliniec/Częstochowa
Has thanked: 1 raz
Dziękowano: 3 razy
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: MarSz » 23 stycznia 2014, 16:18

Ostatnio miałęm okazję się "wprosić" i zobaczyć akwarium na żywo - faktycznie na własne oczy sprawia jeszcze lepsze wrażenie (mimo iż po przycinkach i modernizacji).
Jak się kryptokoryny rozrosną i mchy nieco zagęszczą to będzie ciekawy widok.
Awatar użytkownika
sibelius
Użytkownik
Posty: 645
Rejestracja: 19 marca 2013, 18:30
Płeć: On
Lokalizacja: Wieś pod Łazami
Dziękowano: 8 razy
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: sibelius » 25 stycznia 2014, 22:56

Dzięki Marcinie za wizytę i identyfikację roślin.
Okazało się, że zamiast pelli mam subwasertanga, a mech christmas christmasem nie jest. Kolejna niewiadoma.

Korekty były niewielkie:

Obrazek

Nareszcie! Widać młode redki. Już więcej im takich czystek nie zrobię. Dopiero świeża krew od siostry zaowocowała trzema mamusiami ze sporym bagażem.

Odważyłem się też wymoczyć w kwasku anubiasy i mikrozorium. Łyżeczka kwasku na litr wody, 20 minut moczenia i compsopogon, nitki i zielenice ładnie zmarniały i po tygodniu śladu nie było. Wymoczyłbym też bolbitisa, ale czy można to zrobić razem z korzeniem? Bo rośliny wypłukam, a korzeń nasiąknie kwasem i odda do wody, dobrze myślę?
Awatar użytkownika
alkorta
Założyciel
Posty: 1000
Rejestracja: 15 listopada 2012, 16:47
Płeć: On
Status: Offline

Re: [112l] Zupa jarzynowa z rybną wkładką

Postautor: alkorta » 25 stycznia 2014, 23:00

Roztwór do spryskiwacza i jedziesz.:)
Na­tura dała nam dwo­je oczu, dwo­je uszu, ale tyl­ko je­den język po to, abyśmy więcej pat­rzy­li i słucha­li, niż mówili.


300 l
- Symphysodon Discus
- Corydoras Metae
- Corydoras Panda
- Ancistrus dolichopterus

Wróć do „Galeria zbiorników słodkowodnych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość