Ostatnio po 15 latach padł mi reduktor tzn. zaczęło mi dość szybko uciekać zawartość butli i z miesiąca na miesiąc było tylko gorzej. Miałem zawsze taki prosty gdzie był jeden zegar + rotametr. Zacząłem sprawdzać szczelność i mimo jak zawsze reduktor był zakręcony na maxa jednak gaz się ulatniał. Próbowałem wielu uszczelek i nie pomogło...
Zacząłem się wiec rozglądać za nowym reduktorem.
Co ciekawe ceny reduktorów takich prostych wcale się za dużo nie zmieniły. Z tego ca pamiętam płaciłem 15 lat temu chyba coś koło 70 zł i teraz nadal widzę takie ceny.
Postanowiłem wiec sprawdzić ile może kosztować elektrozawór.
I tu zaskoczenie.
Koszt to całe 100 zł.
Nie zastanawiałem się więc zbyt długo.
I jest już ze mną od grudnia i co najważniejsze....jeszcze nie tankowałem
A leci już 4 miesiąc i zegary pokazują , że jeszcze trochę będzie podawał.
Oprócz dwóch zegarów jest jeszcze zintegrowany licznik bąbelków.
Dla mnie jak na razie bomba
pozdrawiam serdecznie
Piotr
