AquaEl ASAP 750E

Moderator: Opiekun_Forum

Awatar użytkownika
sibelius
Użytkownik
Posty: 550
Rejestracja: 19 marca 2013, 18:30
Płeć: On
Lokalizacja: Wieś pod Łazami
Dziękowano: 7 razy
Status: Offline

AquaEl ASAP 750E

Postautor: sibelius » 27 maja 2018, 21:46

Dobry wieczór.

Jak to dobrze mieć rodzinę, która ma identyczne hobby.
Zostałem obdarowany filtrem Aquael Asap 750E - taki prezent od siostry. Ucieszyłem się, a zaraz potem posmutniałem, bo mi się wideorecenzja wyższego modelu przypomniała, bardzo nieprzychylna. Ale.
Siostra ma już ileś lat Minikani 80, też z zewnętrzną pompą. Czyści go raz do roku, z moją pomocą, bo z zalewaniem tego filtra zawsze są przeboje - producent wychodzi pewnie z założenia, że węży i wirnika się nie myje, bo po co. Tak więc, biorąc pod uwagę doświadczenie w tymże temacie, znów się ucieszyłem, no bo przecież większy od mojego fluvala, nówka, a nie prawie pełnoletni, i nawet ładny. Zostałem prawie siłą zmuszony do uruchomienia i aktualnie w Zupie jeszcze 1.0 chodzą dwa filtry, a mnie naszło na małą recenzję, a nuż ktoś planuje zakup i się waha.

Jak on wygląda, co ma w zestawie można sobie wyguglać, ale na zdjęciu ogólnym:
aj207.jpg
aj207.jpg (336.94 KiB) Przejrzano 1292 razy


Są media - gąbki, wata, ceramika i zeolit, ale na dopełnienie koszyków po brzegi brakło. Na szczęście miałem jeszcze ceramikę i lawę i jest załadowany po przegi. Filtr, jak inne Mini, Midi - Kani ma cudny "system", który pozwala odłączyć węże z pompą na czas czyszczenia kubła, tworząc obieg zamknięty i ułatwiający ponowne zalanie. I, w przeciwieństwie do Midi i Mini Kani węże nie mają żadnego zabezpieczenia przed zsunięciem się. Pompa tak, ma nakrętki, ale na takie same do kubła już widać brakło. Niby wchodzą ciasno i niby nie trzeba, ale minus jak nic, a że mnie, jak każdemu akwaryście, drogie są moje podłogi, zabezpieczyłem węże ściskami. Fajnie, że miałem. Podobnie z łączeniem rurek i węży - też na wcisk bez zabezpieczenia. Kolejny minus. I AquaElu Drogi, skoroś taki drogi, czemu do jasnej ..... do PRZEZROCZYSTYCH węży, PRZEZROCZTSTYCH rur, dajesz CZARNE końcówki????

aj209.jpg
aj209.jpg (282.87 KiB) Przejrzano 1292 razy


Teraz o montażu. Składa się go łatwo, zakręca również. O wytrzymałości uszczelek jeszcze nie ma co pisać, za parę lat może. Producent przewiduje, że pompa najlepiej, jakby była na wlocie / wężu wlotowym i do tego jeszcze w akwarium. Ale nie po to kupuje się filtr zewnętrzny, żeby głowicę z wirnikiem pchać do zbiornika!( no chyba że filtr stoi na poziomie lub powyżej akwarium, wtedy jest) Tu mają być tylko rury i ewentualnie prefiltr, którego w zestawie nie ma. Trza se gombke skombinować samemu.
Od początku zakładałem, że pompa ma być na wężu wylotowym. Dlaczego? Po pierwsze: krewetki. Po drugie: ślimaki. Po trzecie: kawałki roślin i wszystko inne, a nie daj Panie żwirek i piach, które wlatując do sitka zaraz napotkają wirnik. A jest to normalny wirnik na ceramicznej, na stałe zamontowanej ośce. Nie ma tam, jak się spodziewałem, tego, co Amerykanie mają w każdym zlewozmywaku, do mielenia resztek, które z obiadu wylewają. Na wylocie - bezpieczne życie i sam filtr. A że na wylocie, to zalewanie już nie takie proste, bo pompa powietrza nie zaciąga. Ale nauczony doświadczeniem, zalałem kubeł, potem przez rurkę węże za pomocą wielkiej strzykawy i odpalił. A tak sobie myślę, że trzeba było, zamiast się bawić, zanurzyć rury, węże, pompę razem z tym aquastopem( zieloną rączką) na płask w zbiorniku albo w misce, załączyć, wyłączyć, zatkać palcem dziury i zamontować. I zapomniałem, że węża trzeba sobie dociąć, bo bezpośrednio do plastiku pompy podłączyć się nie da.
aj203.jpg
aj203.jpg (354.17 KiB) Przejrzano 1292 razy


Uff. Po odpowietrzeniu, czyli na drugi dzień, chodzi cichuteńko, tak że zagłuszają go wyłączniki czasowe i Fluval. Pompa oczywiście wibruje, ale raz, że są przyssawki, którymi przypnę ją w szafce, a dwa, na wężu jest, to ją tłumi. Przepływ jakiś jest, pompa niby 800 l/m, ale że dopchaliśmy go na maksa, nie ma końcówki żadnej założonej, a będzie docelowo bigdadiowy loklajn, to pewnie jest o połowę mniejszy, ale i tak większy, niż maks starego.

Podsumowując:

Jest w miarę ok. Ale nie polecałbym go początkującemu akwaryście, a przynajmniej takiemu, co nie ma znajomego, który z niejednego filtra syf wybierał.


Awatar użytkownika
sibelius
Użytkownik
Posty: 550
Rejestracja: 19 marca 2013, 18:30
Płeć: On
Lokalizacja: Wieś pod Łazami
Dziękowano: 7 razy
Status: Offline

Re: AquaEl ASAP 750E

Postautor: sibelius » 27 maja 2018, 21:47

P.S.

Albo to mnie się wydaje, albo dali mi łopatę od Pata/Fana/Turbo, bo nijak się trzymać nie chce.
Załączniki
aj208.jpg
aj208.jpg (258.55 KiB) Przejrzano 1291 razy
Awatar użytkownika
Big daddy
Administrator
Posty: 5205
Rejestracja: 15 listopada 2012, 16:05
Płeć: On
Lokalizacja: Wyrazów
Dziękowano: 10 razy
Status: Offline

Re: AquaEl ASAP 750E

Postautor: Big daddy » 27 maja 2018, 22:36

:)
Fajna recenzja, a filtr jak filtr tyle że z tą końcówka przegięli...
Taka sobie 112 tka
Obrazek

Jesteśmy dziećmi dopóki boimy się nocy.
Stajemy się dorośli kiedy zaczynamy obawiać się dnia...

507676023 Przemek
Awatar użytkownika
Graff
Administrator
Posty: 1293
Rejestracja: 15 listopada 2012, 20:20
Płeć: On
Lokalizacja: Częstochowa - Północ
Dziękowano: 6 razy
Status: Offline

Re: AquaEl ASAP 750E

Postautor: Graff » 31 maja 2018, 20:21

Dzięki Pawle za super prezentacje.
Na pewno się przyda dla osób , które by chciały to ustrojstwo zakupić.
Tak trzymać.
:),
Path of the Dark Side...

Wróć do „Filtracja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości